Benefity po amerykańsku

Amerykańskie firmy starają się ze wszelkich sił, aby uatrakcyjnić proponowane pracownikom wynagrodzenia. Stowarzyszenie Menadżerów Zasobów Ludzkich (Society of Human Resource Managers) zleciło badanie (obejmujące ponad 400 firm), które odkryło zwiększenie różnorodności oferowanych świadczeń dodatkowych. Listę otwierają tanie, ale atrakcyjne gadżety fitnessowe, a zamykają bardziej kosztowne, jak spłaty kredytów studenckich pracowników.
Trudno w jednym artykule ując różnorodność oferowanych rozwiązań. Oczywiście wciąż popularna jest opieka medyczna i dentystyczna. Podobnie jest z możliwością uczestniczenia w ćwiczeniach (siłownie, baseny, korty) czy dbanie o zdrowie i samopoczucie w spa. Jeśli chodzi o odkładanie pieniędzy na przyszłość, firmy oferują dodatki do emerytur. Wśród zachęt dominują ubezpieczenia na życie oraz możliwość korzystania z parkingu. Do klasycznych dodatków zaliczają się płatne wakacje.
Jednak niektóre z benefitów są co najmniej zaskakujące. Od 2011 roku rosnącą popularnością cieszy się pokrycie kosztów antykoncepcji, a także dostęp do biurka czy możliwość telepracy na życzenie.
Oczywiście nie wszystkie koncerny są w stanie konkurować na dodatki do pensji z firmami z Doliny Krzemowej, które zajmują szczyty listy najpopularniejszych pracodawców. Nieliczni mogą zapewnić nielimitowane płatne urlopy, ubezpieczenie od rozwodu, pokrycie kosztów zamrożenia komórek jajowych czy zmiany płci, dostęp w firmie do pokoju na drzemki, ogrodu warzywnego czy usług lokalnego fryzjera.
Co ciekawe, dotowane przez firmy stołówki pracownicze tracą na popularności najbardziej i wiele koncernów próbuje z nich zrezygnować.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook