Posty

Wyświetlam posty z etykietą urlop tacierzyński

Ameryka się zastanawia nad płatnym macierzyńskim

Stany Zjednoczone to jedyny kraj zrzeszony w OECD, który nie wprowadził do swoich rozwiązań socjalnych urlopów macierzyńskich. Zaledwie 12%amerykańskich pracowników ma zapewniony płatny urlop w celu opieki nad dzieckiem czy chorymi rodzicami. Z braku odgórnych praw, firmy (szczególnie z obszaru IT i nowych technologii_, starają się - w ramach pakietów dodatków do pensji - zapewnić pracownikom płatne świadczenia opiekuńcze. Tak zrobili Virgin Group, NetFlix czy Amazon, nie tylko wprowadzając urlopy macierzyńskie, ale nawet myśląc o skandynawskich rozwiązaniach dotyczących urlopów macierzyńskich. Oczywiście daleko im do socjału europejskiego, ale dla amerykańskich rodziców 12 czy 20 tygodni urlopu, to zjawisko rzadko spotykane. Firmy technologiczne z Doliny Krzemowej często żalą się, że z chęcią zmniejszyłyby nierównowagę płci wśród zatrudnionych, ale na przeszkodzie stoi mała ilość absolwentek studiów technicznych. Faktycznie - mimo, że koncerny wciąż zgłaszają wakaty na stanowiskach ...

Skandynawski tacierzyński

W 1974 roku, Szwecja była pierwszym krajem na świecie, który zastąpił urlop macierzyński rodzicielskim, co oznaczało, że każde z rodziców mogło z niego skorzystać, chcąc zajmować się wychowaniem dzieci. Nowe prawo nie zmieniło zasadniczo tradycyjnego podziału ról w opiece nad dzieckiem. Mimo, że kobiety nie musiały już korzystać z macierzyńskiego, ich partnerzy nie kwapili się przejęciem obowiązków wychowawczych. Nielicznym, którzy się skusili, przyszywano łatkę „aksamitnego tatusia”.  W celu zmiany nastawienia części społeczeństwa, szwedzkie rząd wprowadził, w 1985 roku, urlop tacierzyński, zwany też „tatusiowym udziałem”. Posiłkując się rozwiązaniem wprowadzonym przez Norwegów, dwa lata wcześniej. Nowe rozwiązanie powodowało, że ojcowie otrzymali 30 dni płatnego urlopu, pod warunkiem, że przeznaczą go na pozostanie w domu z dzieckiem. Gdyby rodzic nie zdecydował się na wzięcie wolnego – urlop przepadał, nie można było go scedować na matkę. Wpro...

Zuckerberg na tacierzyńskim

Być może niektórzy uznają, że jest to artykuł godny Pudelka, jednak urlop tacierzyński tak ważnego biznesmena - celebryty, może być szansą na nowe spojrzenie na opiekę ojców nad dziećmi. Nie tylko w Ameryce. Prezes Facebooka już ogłosił, że zamierza wziąć dwa miesiące urlopu, z okazji narodzin córki. W komentarzu prasowym można przeczytać, że Zuckenberg powołuje się na badania pokazujące, iż pracujący rodzice powinni spędzić czas z noworodkami, gdyż jest to lepsze dla przyszłości dzieci oraz samych rodzin. Wymiar urlopu nie rzucaja na kolana. Każdy pracownik korporacji Zuckerberga - zatrudniony w Stanach Zjednoczonych - może liczyć na cztery miesiące płatnej opieki nad dzieckiem. Jednak już samo uznanie urlopów macierzyńskich i tacierzyńskich za ważny element życia pracownika, może być rewolucyjne dla amerykańskich korporacji. W ostatnich miesiącach kilka największych firm technologicznych poszerzyło swoje oferty benefitów dla pracowników, przedłużając wolne na opiekę nad potomstwem...