Tantiemy do powtórnego przeliczenia
Muzycy, których utwory można usłyszeć w ramach serwisów Pandora bądź Spotify, skarżą się na rażąco niskie dochody z tytułu tantiem. Mimo, że ich piosenki są odtwarzane miliony razy, na konta wpływają nieznaczne sumy. Niektórzy twórcy jak Taylor Swift usunęli cały katalog ze Spotify w zeszłym roku. Jaz Z poszedł krok dalej i otworzył swoją wersję serwisu muzycznego – Tindal, gdzie można pobrać piosenki jego i zaprzyjaźnionych z nim muzyków w lepszej jakości, ale za dwukrotnie większe pieniądze, niż życzy sobie konkurencja. Ogólnie rzecz biorąc Tindal jest ciekawym krokiem, w którym jedni dopatrują się skoku na kasę Jaya-Z i kolegów, a inni szansę na nowe rozdanie w branży muzycznej. Wróćmy jednak do tantiemów. Muzycy, których utwory można pobrać i odsłuchać dzięki internetowym platformom muzycznym, są niezadowoleni z polityki wypłacania ich udziałów w zyskach. Często porównuje się obecne, skromne wypłaty do olbrzymich pieniędzy płaconych przez starodawne rozgłośnie radiowe. Problem...