Ameryka się zastanawia nad płatnym macierzyńskim

Stany Zjednoczone to jedyny kraj zrzeszony w OECD, który nie wprowadził do swoich rozwiązań socjalnych urlopów macierzyńskich. Zaledwie 12%amerykańskich pracowników ma zapewniony płatny urlop w celu opieki nad dzieckiem czy chorymi rodzicami.

Z braku odgórnych praw, firmy (szczególnie z obszaru IT i nowych technologii_, starają się - w ramach pakietów dodatków do pensji - zapewnić pracownikom płatne świadczenia opiekuńcze. Tak zrobili Virgin Group, NetFlix czy Amazon, nie tylko wprowadzając urlopy macierzyńskie, ale nawet myśląc o skandynawskich rozwiązaniach dotyczących urlopów macierzyńskich. Oczywiście daleko im do socjału europejskiego, ale dla amerykańskich rodziców 12 czy 20 tygodni urlopu, to zjawisko rzadko spotykane.

Firmy technologiczne z Doliny Krzemowej często żalą się, że z chęcią zmniejszyłyby nierównowagę płci wśród zatrudnionych, ale na przeszkodzie stoi mała ilość absolwentek studiów technicznych. Faktycznie - mimo, że koncerny wciąż zgłaszają wakaty na stanowiskach inżynierskich czy informatycznych, rok do roku odsetek kobiet wśród kończących studia kierunkowe wynosi około 18%.

Wiele przedsiębiorstw, kierowanych i zdominowanych przez mężczyzn, nie zwraca uwagi na nierówności, które powodują, że kobiety nie tylko nie identyfikują się z firmą, ale opuszczają rynek pracy (około 41% pań opuszcza firmy IT, w ciągu siedmiu lat od zatrudnienia). To olbrzymia strata dla gospodarki, która cierpi na niedobór specjalistów.

Liczne badania pokazują, że Dolina Krzemowa jest seksistowska. Nie tylko sukces negocjacji, osiągnięcia naukowe, ale też często namacalne efekty pracy są różnie oceniane w zależności od płci wykonawcy (analiza Yale). We wspólnym eksperymencie HBS, Wharton i Sloan, sprawdzili, że inwestorzy lepiej oceniają pomysły młodych przedsiębiorców, które zgłaszają mężczyźni (68% wskazań), niż kobiety (32%). Harvard z kolei, zaobserwował, że kobiety negocjujące podwyżki, były postrzegane jako bardziej roszczeniowe i niemiłe, w porównaniu z mężczyznami, którzy starali się o to samo.

Google zauważył, że w dłużej perspektywie nie opłaca się tracić zdolnych pracowniczek, z powodu niekorzystnych rozwiązań wokół płatnego urlopu macierzystego. Okazało się, że wraz z jego wydłużeniem – z 12 do 18 tygodni – ilość kobiet, które opuszczają spółkę spadła o połowę. Szefowa operacji YouTube’a – prywatnie matka piątki dzieci – Susan Wojcicki zauważyła, że doświadczenie Google’a wydaje się sprzeczne z intuicją (!), ale przedłużony urlop na opiekę nad dzieckiem, działa na korzyść zatrudnionych kobiet.

Amerykański pietyzm, który karze poddawać niemal każdy aspekt pracy specjalistycznym badaniom, nie uwzględnił w swoich planach, że istnieją – na innych kontynentach – sprawdzone przez lata rozwiązania. W Europie przetestowano sporo pomysłów na długość i odpłatność urlopów macierzyńskich. Co więcej - i tu mam złą informację dla Stanów Zjednoczonych – okazuje się, że najlepiej na aktywizację kobiet, które urodziły dzieci, działa urlop tacierzyński w wymiarze około 10 – 12 tygodni.

Czy amerykańskie społeczeństwo jest gotowe na przymusowy, płatny urlop tacierzyński, aby pomóc młodym matkom wrócić na rynek pracy? Szczerze wątpię, ale skoro Mark Zuckerberg mógł, to kto wie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook