Skandynawski tacierzyński

W 1974 roku, Szwecja była pierwszym krajem na świecie, który zastąpił urlop macierzyński rodzicielskim, co oznaczało, że każde z rodziców mogło z niego skorzystać, chcąc zajmować się wychowaniem dzieci. Nowe prawo nie zmieniło zasadniczo tradycyjnego podziału ról w opiece nad dzieckiem. Mimo, że kobiety nie musiały już korzystać z macierzyńskiego, ich partnerzy nie kwapili się przejęciem obowiązków wychowawczych. Nielicznym, którzy się skusili, przyszywano łatkę „aksamitnego tatusia”.

 W celu zmiany nastawienia części społeczeństwa, szwedzkie rząd wprowadził, w 1985 roku, urlop tacierzyński, zwany też „tatusiowym udziałem”. Posiłkując się rozwiązaniem wprowadzonym przez Norwegów, dwa lata wcześniej. Nowe rozwiązanie powodowało, że ojcowie otrzymali 30 dni płatnego urlopu, pod warunkiem, że przeznaczą go na pozostanie w domu z dzieckiem. Gdyby rodzic nie zdecydował się na wzięcie wolnego – urlop przepadał, nie można było go scedować na matkę. Wprowadzenie tacierzyńskiego spowodowało wzrost odsetka ojców, którzy z niego korzystali z 44% do 77%. Duża popularność była zasługą formuły bierzesz-albo-tracisz.

Państwo szwedzkie postanowiło pójść jeszcze dalej, zwiększając wymiar tacierzyńskiego do 60 dni w 2002 (co już nie miało tak dużego wpływu na wzrost jego wykorzystania). Od stycznia 2016 urlop został znów wydłużony do 90 dni. Podobną strategię przyjęła sąsiednia Norwegia, z tą różnica, że Norwegowie wydłużali urlop stopniowo, po tygodniu od 2005 roku, osiągając 14 tygodni w 2013. Obecnie wrócono do 10 tygodni, które można wykorzystać w dowolnej ilości. Tym niemniej w przypadku Norwegii, odsetek ojców biorących czas na opiekę nad dziećmi wzrósł z 3% w 1993 do 90% obecnie. Średni okres urlopu wykorzystywanego przez tatusiów wynosi 12 tygodni, co oznacza, że biorą oni dodatkowe dnie wolne z puli urlopu wypoczynkowego.

W przypadku Szwecji i Norwegii wydaje się, ze tacierzyński dobrze spełnił swoją rolę, pomagając obojgu rodzicom podzielić się obowiązkami wychowawczymi, nie wypychając jednocześnie matek z rynku pracy. Zmiana legislacyjna pomogła przyspieszyć przeobrażenie ról społecznych. Prawdopodobnie bez forsowania przepisów przez władze centralne zmiany postaw byłyby znacznie wolniejsze, co pokazuje przykład krajów takich jak Niemcy czy Polska.
Oczywiście w celu przyspieszenia przemian trzeba pokazać korzyści. W krajach gdzie siedzenie z dzieckiem jest źle widziane przez otoczenie lub gdy wielkość świadczenia jest skromna, trudno liczyć na przełamanie tradycyjnego podziału ról rodziców.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook