Kobiety na dyrektorów generalnych ... w 2040
Wiadomo, że jaskółka wiosny nie czyni, ale jest jednym ze zwiastunów jej nadejścia.
Deloitte, jedna z czterech największych firm konsultingowych, oznajmiła że od marca stanowisko dyrektora generalnego obejmie kobieta.
Cathy Engelberg, lat 50, od blisko trzech dekad pracuje w Deloitte. Ostatnio piastowała stanowisko członka zarządu i kierowała działami księgowości, audytu i polityki ryzyka.
Z pewnością za okoliczność sprzyjającą wyborowi pani Engelberg, można uznać politykę czteroletniej kadencyjności dyrektora generalnego w Deloitte.
Ciekawych danych dostarcza organizacja non-profit Catalyst, której głównym zadaniem jest wspieranie kobiet w biznesie.
Otóż z pośród wszystkich firm z S&P 500 (Deloitte się do nich nie zalicza), kobiety stanowią 45% zatrudnionych. Dalej mamy już klasyczną piramidę, gdzie wraz z wyższym stopniem procenty się kurczą. I tak, kobiety stanowią:
- 36,8% menadżerów średniego szczebla,
- 25,1% menadżerów wykonawczych,
- 19,2% członów zarządów,
- 4,6% dyrektorów zarządzających.
Niestety jak pokazują badania firmy doradczej Strategy&, kobiety jako dyrektorzy generalni są bardziej podatne na zwolnienie. Dotyczy to aż 38% kobiet, a tylko 27% mężczyzn. Nie dość, że niesłychanie trudno wspiąć się na korporacyjny szczyt, to jeszcze zagrożenie wcześniejszym upadkiem jest większe. Ale ta sama firma prezentuje badania, że już w 2040 co trzecią mianowaną na stanowisko dyrektora generalnego będzie kobieta. WOW.
Tylko trzeba trochę poczekać.
Komentarze
Prześlij komentarz