Praca może zabić
Od początków ery industrializacji po dzień dzisiejszy miejsce pracy wydaje się być coraz bardziej bezpieczne. Poprawiła się higiena pracy, mamy zasady bhp, w końcu gospodarka z produkcyjnej zmieniła się w usługową. Mało kto, idąc do miejsca zatrudnienia, obawia się o swoje życie.
Okazuje się jednak, że miejsce pracy ciągle jest niebezpieczne dla naszego zdrowia. Tylko w samych Stanach Zjednoczonych - brak równowagi pomiędzy pracą, a życiem prywatnym, niepewność zatrudnienia, obciążenie pracą i długie godziny w niej spędzone – przyczyniają do ponad 120 000 śmierci rocznie. Do tego dochodzą niebagatelne – liczone w setkach miliardów dolarów – koszty opieki zdrowotnej.
Badania przeprowadzone przez naukowców z Harvarda, pokazują, że czynniki typu: brak ubezpieczenia, praca w systemie zmianowym, długie godziny pracy, niepewność zatrudnienia, konflikt na linii rodzina-praca, mały nadzór nad karierą, duże wymagania, małe wsparcie zatrudnionych i organizacyjna niesprawiedliwość mogą podnieść ogólne koszty działania opieki zdrowotnej o prawie 8% w skali całego kraju. Sama niepewność zatrudnienia podnosi szansę słabego zdrowia o 50%. Długie godziny pracy zwiększają śmiertelność o 20%, a zbyt duże wymagania w miejscu zatrudnienia dają szansę na wzrost zachorowalności o 35%.
W USA ilość zgonów z powodu nieodpowiednich warunków pracy jest porównywalna z tymi w wyniku wypadków czy urazów serca.
Analizujących dane nie zdziwiło, że największy wpływ na śmiertelność i większe koszty leczenia ma brak ubezpieczenia pracowników. Jednak nie mniejszy wpływ na wcześniejsze zgony ma brak stabilności zatrudnienia: przebywanie na bezrobociu, zagrożenie zwolnieniem czy niska kontrola nad karierą zawodową. Kolejnym stresorem, który najmocniej odbija się na kondycji psychicznej zatrudnionych jest konflikt na linii praca-rodzina. Brak możliwości opieki nad bliskimi, niemożność wykonywania obowiązków domowych czy nawet brak fizycznej bliskości z rodziną są spowodowane zatrudnieniem w systemie zmianowy czy zbyt długim przebywaniem w pracy.
Badający zwracają uwagę, że pracodawcy często zachęcają pracowników do dbania o siebie: lepszego odżywiania czy uprawiania sportów. Jednak te pozorne dbanie o zatrudnionych wyraża się raczej w formie zakazów i sankcji, a nie budowanie przyjaźniejszego środowiska pracy. Stygmatyzowanie palaczy, obcinanie wynagrodzenia za niezdrowe prowadzenie się (np. za otyłość) skupiają się na indywidualnych cechach pracownika. Tymczasem zestresowany swoją pracą zatrudniony ma tendencję do spożywania większych ilości jedzenia, leków, alkoholu czy nawet narkotyków. Są to zwykłe, kompulsywne odpowiedzi nieradzącego sobie z lękiem organizmu.
Wnioski z badań wskazują, że firmy powinny przemyśleć warunki pracy. Lubiący swoje życie i swoje miejsce zatrudnienia są lepszymi pracownikami i bardziej o siebie dbają. Ponadto toksyczne warunki pracy powodują większe koszty ochrony zdrowia. Proste ograniczenie stresorów towarzyszących zatrudnionym, poprawi ich zdrowie psychiczne i fizyczne. Gdy pracownicy czują się dowartościowani, mają poczucie zaufania i szacunku - bardziej się angażują w wykonywaną pracę i nie obawiają się zwolnienia.
Komentarze
Prześlij komentarz