Wall Street ma się dobrze

Średni bonus wypłacony nowojorskim bankierom, brokerom i maklerom wzrósł w 2014 roku o 2% do poziomu 172 860 dolarów. Wydaje się, że to znikoma podwyżka w porównaniu z 19% skokiem w zeszłym roku. Warto jednak wziąć pod uwagę, że wyższe premie na rynku obrotu papierami wartościowymi wypłacano tylko w latach 2006 (ponad 190 000 dolarów) i 2007 (blisko 180 000 dolarów). Zatem ani kryzys rynku, ani surowe regulacje, a przede wszystkim głośne pozwy, przeciwko największym instytucjom inwestycyjnym, nie są w stanie zakłócić rytuału wynagradzania na Wall Street.

Wyższe premie mogą zaskakiwać, gdy weźmie się pod uwagę kondycję rynku. Przed kryzysem Lehman Brothers zyskowność na akcję dla sektora finansowego wynosiła średnio 18%, co stanowiło niewiarygodny poziom zwrotu z inwestycji. W 2008 roku sektor zanotował stratę 10%. W kolejnych latach nastąpił wzrost, a potem rynek ustabilizował się na przyzwoitym poziomie 8% zysku na akcję. Należy pamiętać, że profity instytucji finansowych są ograniczone przez regulacje wymagające: utrzymywania większych kapitałów własnych i restrykcyjnego stosowania efektu dźwigni (wzmacniania zysków długiem).

Skromny wzrost procentowy premii może mieć też inne podłoże. Sektor obrotu papierami wartościowymi zwiększył zatrudnienie. W 2014 roku powstało 2 300 miejsc pracy (głównie w działach prawnym i compliance – odpowiadającym za zgodność ze standardami), więc zyski zostały podzielone na więcej zatrudnionych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook