Horyzonty wzrostu siły roboczej

Raport Economist Intelligence Unit, opublikowany w zeszłym tygodniu, nie pozostawia złudzeń, hegemonia amerykańskiej gospodarki zostanie przełamana przez Chiny w okolicach roku 2026. Dodatkowo Azja przejmie połowę światowej produkcji. Autorzy publikacji zwracają szczególną uwagę na zasoby światowej siły roboczej. Dotychczas, w latach 1991-2000 oraz 2001-2010 przyrost pracowników, był szybszy niż zwiększenie się światowej populacji, odpowiednio 1,7 do 1,2 i 1,5 do 1,0.
Tymczasem już w obecnym dziesięcioleciu tendencja się odwróci. Wprawdzie zwiększenie liczby ludności i pracowników utrzymają trend spadkowy, ale zatrudnionych będzie przybywać wolniej, niż ogólny przyrost populacji. Badacze przewidują, że w okolicach 2050 roku globalne siły robocze przestaną przyrastać.

Oczywiście bez zbadania wewnętrznych założeń analizy trudno dociec, co może być – według autorów – przyczyną takiego stanu rzeczy. Prawdopodobnie ważną barierą będzie ogólnoświatowy postęp technologiczny, który ograniczy zapotrzebowanie przemysłu na robotników. Podobnie jak miało to miejsce z rolnikami, których udział w ogóle populacji stale maleje, siła robocza zostanie ograniczona przez kapitałochłonny przemysł, polegający na maszynach i robotach, a nie ludzkiej pracy i robotnikach.

Wyniki zaprezentowane przez analityków EIU są niepokojące. Zatrudnieni tworzą wartość, zarabiają pieniądze, płacą podatki, generują przychody, dzięki którym utrzymuje się osoby spoza wieku produkcyjnego (dzieci i starszych). Bez ich stałego wkładu trudno sobie wyobrazić działanie społeczeństwa i gospodarki, jako takiej.
Dane globalne nie oddają specyfiki poszczególnych kontynentów. Afryka, Bliski Wschód czy daleka Azja będą rozwijały swoje siły robocze w podobnym lub nawet większym tempie jak ma to miejsce teraz. W przypadku krajów rozwiniętych będziemy obserwować kurczenie się zasobów ludzkich. Stąd pojawia się problem absorpcji fali emigrantów oraz przejmowania miejsc pracy przez roboty. Być może już niedługo kraje rozwinięte będą walczyć o ręce do pracy z krajami afrykańskimi czy bliskowschodnimi, które będą przeżywać boom gospodarczy. Innym wyjściem będzie oddanie miejsc pracy robotom.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook