Indyjski rynek e-commerce
Przyznam, że fascynuje mnie rynek starupów. Jego dynamika i magia, które przyciągają niewyobrażalne strumienie gotówki. Wiele razy pisałem na blogu o rynku amerykańskim, ale tym razem chciałbym rzucić nieco światła na - ciągle egzotyczne dla nas - Indie.
W roku 2014 na rynek indyjskich startupów wpłynęło 4,9 miliarda dolarów, przede wszystkim za pośrednictwem funduszy venture capital (VC) oraz private equity (PE). Głównymi beneficjentami (4,2 mld) były firmy działające w obszarze B2C (business to customers). Blisko 75% wpływów zostało zaabsorbowane przez platformy handlowe Flipkart (blisko 2 mld) oraz Snapdeal (ponad 1,1 mld), będące w zasadzie internetowymi sklepami wielobranżowymi. Dla porównania dwa kolejne miejsca na liście inwestorów (w sumie blisko 1 mld) zajęły Ola (indyjski Uber) oraz Quikr (portal z ogłoszeniami).
Warto zwrócić uwagę, że rynek indyjski startupów jest we wstępnej fazie rozwoju, podobny trend można było zaobserwować w Stanach Zjednoczonych (koniec XX i początek XXI wieku) oraz Chinach (lata 2008-10).
Pieniądze pozyskiwane przez faworytów inwestorów z VC i PE, są przeznaczane w dużej mierze na zakupy i przejęcia istniejących konkurentów. Rok 2014 był rekordowy pod względem zarówno ilości, jak i wartości transakcji. Na dodatek 2/3 przejęć odbywało się w ramach transakcji krajowych, wzmacniając w ten sposób indyjski rynek wewnętrzny przed ewentualnym zainteresowaniem wielkich globalnych graczy jak Amazon czy Alibaba. Poza oczywistą chęcią konsolidacji sektora, przyczynami przejęć było pozyskiwanie talentów z konkurencyjnych przedsięwzięć oraz wypełnianie własnych luk technologicznych przez największych kupujących.
Indyjski rynek przejęć w obrębie firm e-commerce rośnie w siłę z roku na rok. Jeszcze w 2011 roku zagraniczne koncerny dokonywały podobną ilość transakcji co indyjskie (13 do 17), ale pod względem wartości była to przepaść (600 mln dolarów do 20 mln). W zeszłym roku ilość przejęć była zdecydowanie po stronie indyjskiej (18 do 43), zaś co do ich wartości nastąpiło odwrócenie trendu (180 mln do 640 mln).
Silna konsolidacja indyjskiego rynku pod własną flagą z pewnością da dużą przewagę w starciu z globalnymi potentatami z USA i Chin. Duże zagraniczne inwestycje wspierające rodzime przedsiębiorstwa, mogą sugerować, że Indie nie są bez szans w tym starciu. Wydaje się, że powstanie indyjskiego giganta jest bardziej pewne, niż przejęcie rynku przez międzynarodowe koncerny.
Problemem może się okazać zapóźnienie indyjskiego rynku internetowego. Wspomniane konsolidacje dotyczą rynku e-commerce i platform B2C. Tymczasem rynek usług mobilnych jest zdominowany przez firmy amerykańskie. Największych transakcji przejęć w 2014 dokonały Twitter, Facebook oraz Yahoo, wzmacniając swoją pozycję wśród lokalnych odbiorców.
Komentarze
Prześlij komentarz