Przyszłość rynku reklamowego

Amerykańskie budżety na reklamy internetowe były zazwyczaj jedynie ułamkiem olbrzymich sum przeznaczanych na promocję w telewizji. Proporcje zaczęły się zmieniać wraz ze wzrostem popularności nowego medium. Jeszcze w 2010 roku na każdego dolara wydanego na kampanię w sieci przypadało 2,4 dolara nakładów na telewizję.
W najnowszym raporcie PriceWatehouseCoopers szacuje, że przychody z reklam internetowych - które jeszcze w zeszłym roku przyniosły blisko 50 miliardów dolarów - sięgną w 2019 do 84 miliardów. Właśnie rok 2019 stanie się dla mediów internetowych przełomowy, gdyż po raz pierwszy wyprzedzą one telewizję w walce o budżety reklamowe. Według analiz PwC,  dotyczących tego samego okresu, przychody kampanii telewizyjnych wzrosną, ale z prawie 70 miliardów, do nieco ponad 81 miliardów dolarów.

Przesunięcie się proporcji łatwo wytłumaczyć faktem, że konsumenci dużo więcej czasu spędzają w internecie, niż oglądając telewizję. Przywiązanie użytkowników do urządzeń mobilnych nie uszło uwadze domów reklamowych i mediowych, które planują rozszerzyć swoją obecność w stopniu znaczącym. Ze wszystkich typów reklam internetowych, właśnie promocja na urządzenia mobilne ma zanotować największy wzrost, z 640 milionów dolarów w 2010 roku do prawie 39 miliardów w 2019. To właśnie dzięki temu segmentowi rynku reklamowego, którego udział wynosił 2% (2010), a ma osiągnąć 39% (2019), internet jako nośnik reklam ma pokonać telewizję. Analitycy z PwC twierdzą, że tendencji nie odwróci nawet rok 2016 z lukratywnymi dla telewizji kampaniami prezydencką i olimpijską.

Lubię czytać raporty dotyczące przyszłości, kreślone w oparciu o historyczne i bieżące dane. Wzrastające linie trendu wydają się wnosić spokój do naszego niepewnego świata. Korporacyjny optymizm mierzony rosnącymi słupkami.
Raport PwC jest dostępny w sieci odpłatnie, trudno dociec, co kryje się za wyżej wymienionymi statystykami. Bardzo jestem ciekaw, czy badacze wzięli pod uwagę rosnącą niechęć użytkowników - zarówno telewizji jak i internetu - do reklam. W przypadku urządzeń mobilnych omijanie treści propagandowych może okazać się łatwiejsze, dzięki zastosowaniu oprogramowania typu AdBlock. Czy zatem wzrost nakładów na marketing przełoży się na skuteczność?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook