Wspanialszy świat
Młodzi ludzie często nie doceniają w jak wspaniałych czasach przyszło im żyć. Niby są piękni i zdrowi, ale cały czas wydają się niezadowoleni. Weźmy pierwszy przykład z brzegu. Praca. Z jakichś niepojętych przyczyn młode pokolenie jest przywiązane do idiotycznej polityki zatrudnienia opartej na etatach. Tymczasem nowoczesna gospodarka, wysoce zyskownych korporacji, pozwala im na konkurowanie w dostarczaniu usług po niewielkich kosztach. Cóż za wspaniałe możliwości.
Nasi rodzice chodzili w kieracie ośmiogodzinnego dnia pracy, często z nadgodzinami. Byli przemęczeni, sfrustrowani i wypaleni. Przedkładali bezpieczeństwo zatrudnienia i przywileje pracownicze nad dobrą atmosferę pracy. Nie ma sensu powielać ich błędów i wierzyć w tę kupę bzdur. Bezsensowne trzymanie się stołka, aby doczekać do emerytury. Czy naprawdę tylko na takie marzenia stać młodych?
Teraz mamy elastyczność pracy. Co z tego, że nie można znaleźć w danej chwili zatrudnienia. To żaden problem. Nawet lepiej, warto skupić się na sobie, pójść na dodatkowe kursy i rozwijać wewnętrznie. To z pewnością ujmie kolejnego pracodawcę. Brak zajęcia to nie przeszkoda, to szansa. Wszystkie opcje są otwarte.
Nowoczesna gospodarka pozwala na wybór kiedy i dla kogo się chce pracować. Nawet pracodawcy korzystają z tej opcji. Dzięki dzisiejszym możliwościom nie muszą się stosować do nudnych przepisów o bezpieczeństwie zatrudnionego czy płacy minimalnej. Wolny rynek wreszcie rządzi. Wystarczy prosta umowa o dzieło i człowiek staje się niezależnym dostawcą usług. Nie trzeba się wiązać na lata, nie ma niepotrzebnych obciążeń płacy. Każdy wie, że przepisy kodeksu pracy, to tylko oszustwo utrwalane przez bezużytecznych urzędasów.
W dawnych czasach człowiek szedł do fabryki czy korporacji w ciemno. Dopiero po męczącym okresie próbnym poznawał zakres swojej harówki. Obecnie błogosławione bezpłatne staże dają o niebo lepsze perspektywy. Można łatwo sprawdzić, czy praca rzeczywiście jest tą wymarzoną. Niezawodnym sposobem na przekonanie pracodawcy do zatrudnienia jest wykonywanie zadań profesjonalnie i w terminie - bez konieczności płacenia. Tak się rodzi zaangażowanie.
Młodzi ludzie od piaskownicy są uczeni, że dzielenie się jest dobre. Wspaniale, że teraz gospodarka wykorzystuje drogocenne rady z dzieciństwa. Przyzwyczajeni długi czas do cykliczności następujących po sobie recesji i ożywień, powoli zapominamy o mrzonce, że stabilna praca większości ludzi jest z natury korzystna dla społeczeństwa.
Współdzielenie stanowiska to nie tylko szansa na większe zatrudnienie za nieco mniejsze pieniądze. To także unikalna okazja na spędzenie większej ilości czasu z rodziną. Czy nie o tym właśnie marzą młodzi ludzie, wskazując rodzinę jako najważniejszy element ich życia? Ile zazdrości musi budzić w starszych pokoleniach harmonijny obraz, który młodzi obywatele zawdzięczają nowoczesnej gospodarce, a którego – najwyraźniej – nie potrafią docenić.
Komentarze
Prześlij komentarz