"Gen przedsiębiorczości"
Żyjemy w epoce kultu przedsiębiorcy. Nazwiska takie jak: Jobs, Zuckerberg, Musk, Branson, Bezos, Musk czy Gates poruszają wyobraźnię młodych ludzi na całym świecie. Szukają oni magicznej formuły lub charakterystycznego zestawu cech, które prowadzą do sukcesu. Bycie przedsiębiorcą jest w modzie, studenci amerykańskich uczelni coraz częściej przedkładają własną drogę kariery nad lukratywne posady na Wall Street.
Co jednak najczęściej wymyka się uwadze młodych przedsiębiorców, to fakt, że niemal każdy z podziwianych biznesmenów ukończył porządną uczelnię, zdobył własne – lub wykorzystał rodzinne – znajomości, a w końcu – i to jest najważniejsze – miał dostęp do wolnych środków finansowych. Potocznie wydaje się, że przedsiębiorcy powinni posiadać skłonność do ryzyka, za to między innymi są podziwiani. Jednak gdy się prześledzi biografie największych gwiazd biznesu, że mieli oni dość łatwy dostęp do pieniędzy, które pozwalały ryzyko podjąć.
I to jest ich główna zaleta. Łatwiej kreślić śmiałe plany gdy ma się spełnione wszystkie podstawowe potrzeby. Nietrudno ponosić ryzyko, gdy balansuje się nad siatką bezpieczeństwa. Wiele osób może się nie zgodzić z takim stwierdzeniem. Popularne jest powiedzenie, że bogatym i sytym chce się mniej, niż ludziom głodnym i na dorobku. Jednak badania ekonomistów nie powinny pozostawić złudzeń. Wspólne cechy amerykańskiego przedsiębiorcy, to: mężczyzna, biały, dobrze wykształcony, z rodzinnymi pieniędzmi.
Analiza Narodowego Biura Badań Ekonomicznych wskazuje, że podejmowanie ryzyka na rynku akcji jest bardziej związane z wiekiem inwestorów (spada wraz ze starzeniem się), niż z tajemniczym „genem przedsiębiorczości”.Inne potoczne mądrości ludowe mówią, że uczymy się na błędach oraz, że co nas nie osłabi, to nas wzmocni. Porażka w biznesie niewątpliwie pozwala kształtować charakter i daje doświadczenie na przyszłość. Jednak większość śmiertelników ma tylko jedną szansę. I nawet pomoc amerykańskich rozwiązań prawnych, które ułatwiają bankructwo, niewiele zmienia.
Średni koszt rozkręcenia startupu to około 30 000 dolarów (dane z Fundacji Kauffmana). Młodzi przedsiębiorcy, aby nie obciążać finansów przedsięwzięcia na początku działalności nie pobierają pensji. Z czego się utrzymują? Według danych z Globalnego Monitora Przedsiębiorczości, 80% finansowania nowych firm pochodzi z osobistych oszczędności oraz pieniędzy rodziny i przyjaciół.
Większość młodych przyszłych przedsiębiorców jest uwodzona mitem, że aby stać się kimś wystarczy o tym marzyć i ciężko pracować. Ciężka praca akurat nie zawadzi, ale aby podtrzymać fantazje potrzeba jeszcze mnóstwa pieniędzy i znajomości, które mogą dać tylko rodzina i dobre uczelnie.
Komentarze
Prześlij komentarz