Przestępna sekunda

Niby wiadomo, że czas to pieniądz, i że każda sekunda się liczy.
Na przykład: ile sekund upłynęło od 1 stycznia 1972 roku? Cóż odpowiedź wydaje się trywialna. Mnoży się liczbę lat przez liczbę dni w roku (trzeba pamiętać o latach przestępnych) przez liczbę godzin na dobę przez liczbę minut w godzinie i na koniec przez liczbę sekund w minucie. Wynik? 1 371 600 000 sekund do północy 30 czerwca 2015. Sprawdźcie sami, powinno wyjść tyle samo.
Wszystko świetnie – poza wynikiem. Na pewno zapomnieliście o przestępnych sekundach. A przybyło ich od 1 stycznia 1972 roku aż 26!

Problemy wynikają z paradoksu definicji czasu, która jest przestarzała jak na nowoczesne metody jego pomiaru. Atomowe zegary, które perfekcyjnie wyznaczają nam godziny, minuty i sekundy, mają jedną wadę nie są idealnie zgodne z wahającą się prędkością obrotów Ziemi.  W ten sposób – co pewien czas - powstaje dodatkowa – przestępna sekunda. 

I właśnie dziś o północy, aby uniknąć perturbacji na rynkach finansowych, dodano brakującą sekundę. Proces uzupełnia czasu do jego prawidłowej postaci jest bardzo skomplikowany i wielu „zegarmistrzów” świata uważa, że należy zaprzestać podobnych praktyk. Ostatnia zmiana, która miała miejsce w 2012 roku, była wprowadzana w sobotę, kiedy większość firm była zamknięta. Spowodowano w ten sposób problemy w wielu systemach komputerowych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook