Jak bardzo szkodzi seksizm

Raport Davida Cubersa (Clark University) oraz Marca Teigniera (Universitat de Barcelona) wylicza straty ekonomiczne spowodowane ograniczonym udziałem kobiet w niektórych dziedzinach zawodowych, przede wszystkim wśród przedsiębiorców oraz prezesów.
W krajach zrzeszonych w OECD, jedynie co trzeci przedsiębiorca to kobieta. A odsetek kobiet dyrektorów jest o rząd wielkości mniejszy – 3%. Tymczasem okazuje się, że istnieją inne względy - niż moralne - aby dopuścić kobiety do sterów korporacji – są to motywacje ekonomiczne.
Autorzy raportu podkreślają, że zwiększona obecność kobiet, to nie tylko większa pula ewentualnych kandydatów, którzy mogliby obsadzić stanowiska. Konkurencyjność jest silnym bodźcem oddziaływującym na wzrost gospodarczy – to wiadomo z teorii makroekonomii. Dlaczego nie zastosować tych samych reguł w sali mikro?

Wykorzystując ostatnie dostępne dane z 2010 roku, badacze spojrzeli na dysproporcje w udziale kobiet i mężczyzn wśród przedsiębiorców i dyrektorów zarządzających. Następnie przeliczyli długo- i krótkoterminowe skutki dla dochodów poszczególnych krajów w sytuacji gdyby zaangażowanie obu płci na rynku pracy było podobne.

W wyniku wyżej wymienionych obliczeń okazało się, że średnia strata długoterminowych dochodów per capita spowodowana luką pomiędzy ilością pracujących kobiet i mężczyzn na najwyższych stanowiskach dla krajów OECD wynosi średnio 15,4%. Do krajów, które tracą najwięcej należą Turcja, Meksyk, Włochy oraz Chile, gdzie szacunkowe spadki sięgają powyżej 20%, a w przypadku Turcji nawet 33%.

Naukowcy zmierzyli też wpływ zjawiska nazwanego przez nich „nierównością zawodową”. Wśród krajów rozwiniętych, spadek dochodów spowodowany płciową nierównością w zasobach siły roboczej (pomiędzy obecnym modelem zatrudnienia, a postulowanym zrównoważonym) – był wprawdzie nieduży, tym niemniej oscylował wokół 6 –7 procentowych strat w dochodzie per capita. Kraje spoza OECD mają ten wskaźnik na poziomie około 17%.

Co ciekawe państwami, które mają najbardziej zrównoważone wskaźniki (pod względem udziału kobiet w sile roboczej) - są kraje afrykańskie. Przewidywane straty dochodów stanowią w ich przypadku jedynie około 1%. Problem polega jednak na tym, że są to państwa rolnicze, gdzie udział pracujących kobiet siłą rzeczy musi się równać ilości pracujących mężczyzn.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook