Równość płci
Jeśli chodzi o równość mężczyzn i kobiet, kraje skandynawskie od dawna przodują we wszystkich możliwych zestawieniach opisujących zjawisko. Kobiety w krajach takich jak Islandia, Norwegia czy Szwecja, są zdrowsze, bardziej wykształcone i lepiej reprezentowane we władzach czy najwyższych stanowiskach w firmach - czasami dzięki wprowadzeniu systemu kwotowego - niż ma to miejsce w jakimkolwiek innym kraju na świecie.
Co roku Światowe Forum Ekonomiczne publikuje raport mierzący istniejące nierówności między płciami w poszczególnych krajach, wykorzystując szeroką gamę czynników: ekonomicznych, zdrowotnych, edukacyjnych i politycznych. W najnowszej wersji - przy założeniu, że docelowa równość wynosi 1 - pierwsza dziesiątka państw wygląda następująco:
Islandia - 0,881; Norwegia - 0,85; Finlandia - 0,85; Szwecja - 0,823; Irlandia - 0,807;
Rwanda - 0,794; Filipiny - 0,79; Szwajcaria - 0,785; Słowenia - 0,784; Nowa Zelandia - 0,782.
Największym zaskoczeniem w zestawieniu jest oczywiście Rwanda.
Swoją wysoką pozycję zawdzięcza dwóm podstawowym czynnikom, przede wszystkim w parlamencie kraju zasiada więcej kobiet, niż mężczyzn (to drugi taki przypadek na świecie po Boliwii). Ponadto nastąpiło mocne zbliżenie zarobków obu płci zatrudnionych na podobnych stanowiskach. Rwanda nie jest jedynym krajem afrykańskim w czołówce listy ŚEF, Namibia ma miejsce 16, a Republika Południowej Afryki - 17. Tym niemniej obraz państw afrykańskich - jako ogółu - nie jest dobry. Dużo więcej okupuje miejsca w ostatniej dwudziestce listy: Egipt, Maroko, Czad, Mali (ostatnia 10-tka), Angola, Wybrzeże Kości Słoniowej, Benin, Gwinea, Libia, Algieria i Tunezja.
Według danych ŚFE, przy obecnych poziomach czynników, globalne pełne zrównanie nierówności pomiędzy kobietami i mężczyznami nastąpi za 118 lat.
Komentarze
Prześlij komentarz