Automat z opowiadaniami

Grenoble to nieduże - jak na francuskie warunki - miasto, liczące prawie 160 tysięcy mieszkańców. Wikipedia podaje, że to jedno z największych centrów naukowych, gdzie kształci się około 60 000 studentów. Gdy wpiszecie słowo Grenoble do przeglądarki, ta od razu podpowie „airport”, co jest o tyle słuszne, że miasto jest idealnym miejscem przesiadkowym, dla chcących odpoczywać w ośrodkach narciarskich Alpe d’Huez czy Les Deux Alpes.

Zanim jednak udacie się szusować na alpejskich trasach, polecam – za radą z The New Yorkera – odwiedzić miejscowe centrum informacji turystycznej. W hallu można się natknąć na, tradycyjnie wyglądający, szaro-pomarańczowy automat wydający numerki.
Maszyna nazywa się “Distributeur d’histoires courtes” („Dystrybutor krótkich historii”) i posiada trzy przyciski, oznaczone cyframi: 1, 3 i 5, adekwatnie do czasu czytania opowiadania. Po naciśnięciu guzika, automat wydaje – przypominający paragon – arkusz zadrukowany jedną z sześciuset, oryginalnych, krótkich opowieści.

W pierwszych miesiącu maszyna wydała ponad 10 000 paragonów. Christophe Sibieude, współzałożyciel nietypowego wydawnictwa Short Edition i pomysłodawca dystrybutora uważa, że kontakt z zadrukowanym papierem, daje zupełnie inne doznania. Jak sam uważa, jego pomysł z automatem, jeszcze kilka lat temu, nie miał by szans powodzenia, ale teraz gdy smartfony zatarły granicę między pracą, a życiem prywatnym, papierowa forma pozwala odpocząć oczom od wszędobylskich ekranów.

Spółka Short Edition wykorzystuje zapał Francuzów do pisania własnych opowiadań. Jako platforma publikująca, zawiera dziesiątki tysięcy opowiadań, autorzy wysyłają na nią prawie setkę dziennie. Czytelnicy mogą oceniać utwory za pomocą aplikacji lub strony internetowej. Część tekstów zostaje wydana jako e-booki, audiobuki, a nawet staromodne książki. Teraz najbardziej popularne opowieści trafiają do dystrybutorów.
Drugi z pomysłodawców automatów z opowiadaniami, Quentin Pleple, nie kryje satysfakcji, że udało mu się połączyć pasję, jaką jest czytanie opowieści z zaskakującym pomysłem dystrybucyjnym. Obecnie można znaleźć aż osiem automatów krótkich opowiadań w Grenoble. Ale dzięki marketingowi szeptanemu Short Edition liczą na większą liczbę zamówień. Koszt wypożyczania dystrybutora to tylko 500 euro miesięcznie.

Być może plany panów Pleple i Sidieude są zbyt ambitne, ale póki co automat stał się prawdziwą atrakcją turystyczną miasta i doczekał się rzeszy wiernych ... czytelników.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook