Indie. Obraz rynku e-handlu
Zagraniczne platformy e-handlu, działające na rynku indyjskim, zderzyły się z nietypowym – jak dla siebie – problemem. Mniej więcej połowa klientów Amazona płaci za dostarczane towary w gotówce. Logistyka giganta z Seattle w Indiach jest złożona z sieci drobnych sklepików, które służą jako punkty odbioru (za co Amazon płaci skromne prowizje) lub okienek pocztowych, India Post. Skoro klienci preferują gotówkę, w związku z tym obowiązuje system płacę-przy-odbiorze, który wydłuża znacznie czas obrotu pieniądza. Sporym kłopotem są też wysokie koszty zwrotów zamawianych towarów. Okazuje się, że kupujący, którzy zamawiają towary, ale nie płacą za nie od razu, mają mniejsze poczucie zakończenia transakcji. W związku z tym są w stanie rozmyślić się podczas płacenia w punkcie odbioru.
Rozliczanie się gotówką za zamówienia onlinie nie wynika z mody albo przemyślnej strategii. Tylko 60% populacji ma konta w banku, a popularność kart kredytowych jest jeszcze mniejsza. Rząd premiera Narendry Modiego postanowił ubankowić Indie na siłę, zapewniając każdemu gospodarstwu domowemu rachunek bankowy. W wrześniu 2015 otworzono 183 miliony kont. Większość z nich miała z początku zerowe salda, ale szybko zyskały popularność. Choć nadal 30% z nich jest puste.
Innym wyzwaniem, dla chcących rozwijać handel online w Indiach, jest państwowa poczta. Relikt epoki kolonialnej z 1774 roku, któremu wszyscy wieszczyli upadek, dostał koło ratunkowe. Dzięki platformom handlu elektronicznego oraz popularności płacenia przy odbiorze, ta największa na świecie sieć pocztowa przeżywa drugą młodość. India Post składa się blisko 155 tysięcy placówek, z czego 90% jest położona w obszarach wiejskich. To daje olbrzymią przewagę nad każdym potencjalnym konkurentem, który chciałby zagrozić monopolistycznej pozycji. Większość firm kurierskich nie będzie w stanie zapewnić w szybkim czasie, i bez gigantycznych inwestycji, równie dobrego pokrycia terytorialnego.
India Post nie czeka na konkurencję Co więcej, ucieka do przodu. Z jednej strony trwają prace nad powołaniem banku pocztowego. Projekt już uzyskał licencję Banku Rezerw, a otwarcie nowej instytucji finansowej ma nastąpić do 2017 roku. Z drugiej strony poczta wchodzi w umowy partnerskie z największymi platformami e-handlu, między innymi Amazonem, aby stać się podstawowym operatorem zamówień. Takie porozumienia działają z obopólną korzyścią. Według wszelkich danych handel online czeka w Indiach świetlana przyszłość, a India Post ma najlepszą sieć punktów odbioru.
Wracając do behemota z Seattle. Podbój Indii idzie bardzo opornie. Po wejściu na rynek w 2013 i zainwestowaniu blisko 2 miliardów dolarów, pozostaje na trzecim miejscu – za lokalną konkurencją Flipkartem i Snapdealem – mając około 15% udziałów w rynku. To i tak o niebo lepiej niż w sąsiednich Chinach, gdzie Amazon z trudem wywalczył 1,5%.
Komentarze
Prześlij komentarz