Co gra w duszy prezesa?

Najnowszy raport opracowany przez: Women Corporate Directors Foundation, kierowaną przez Susan Stautberg, firmę Spencer Steward, prowadzoną przez Julie Hembrock Daum oraz niezależną badaczkę Deborah Bell, odkrywa przed czytelnikami obawy i troski ponad 4 000 dyrektorów generalnych z całego świata. Blisko połowa próby to amerykańscy prezesi.

Na pierwszym miejscu – 65% wskazań - stoją sprawy gospodarcze, zazwyczaj związane z lokalnym rynkiem. Dalej są kwestie regulacji działalności, która zajmuje 59% prezesów. Trzecie miejsce to - szeroko pojęte - bezpieczeństwo cyfrowe, już tylko 39%. Dalsze pozycje to: poziom podatków od największych przedsiębiorstw (22%), niestabilność polityczna oraz koszty opieki zdrowotnej (po 18%).

Z ciekawszych zagadnień, omawianych w raporcie, na pierwszy plan wybijają się kwestie ekonomiczne. Wśród prezesów widać niepewność, związaną z pogłoskami o naciągającej recesji. Jedynie 2% uważa, że przez następne trzy lata będzie nam towarzyszyć ogólnoświatowy wzrost gospodarczy. Większość – aż 59% - spodziewa się, że wzrost będzie niepewny. 39% obstawia spowolnienie światowej ekonomii, globalnie lub różnych obszarach świata. Najlepiej ocenianym przez prezesów regionem, który powinien oprzeć się spowolnieniu, jest Europa Wschodnia i Rosja.

Jeśli wierzyć w prognozy, przedstawiane przez prezesów, powinniśmy się przygotować na wyboistą drogę, ze zmiennością rynku i negatywnymi niespodziankami. Przy tak negatywnym nastawieniu głównych zarządzających, lepiej żeby banki centralne były gotowe na skoordynowaną politykę w celu ustabilizowania i wspierania światowej gospodarki.

Dlaczego miałoby to być istotne? Członkowie zarządów, będący w pesymistycznym nastawieniu, decydują o strategii firmowej, fuzjach, przejęciach, alokacji zasobów i wydatkach na kolejne lata. Najgorsze co może się wydarzyć, to zmaterializowanie się samo spełniających przepowiedni, czyli coś negatywnego się wydarzy, bo wszyscy się przyczynią swoim działaniem (lub zaniechaniem) do zaistnienia zagrożenia.

Większość dyrektorów zarządzających skupia się na wąskim zakresie, zagadnień związanych z losami ich własnych korporacji. Jednak już bardziej ogólne dylematy, jak stopa bezrobocia czy poziom deficytu budżetowego, są daleko poza ich radarem zainteresowań. Podobnie rzadko w rankingu spraw istotnych dla prezesów pojawiają się tematy natury społecznej jak równouprawnienie kobiet i mężczyzn, nierówności społeczne, polityka imigracyjna czy edukacja.

Trzeba przyznać, że wyniki analizy stawiają prezesów korporacji w bardzo niekorzystnym świetle.
Okazuje się, że jest grupa osób o bardzo wąskich zainteresowaniach, która nie patrzy dalej, niż granice swoich korporacji. Na dodatek jest wyjątkowo sceptycznie nastawiona do perspektyw światowej gospodarki. Jest to o tyle niepokojące, że akurat dyrektorzy zarządzający największymi firmami mają realny wpływ na kształt globalnej ekonomii. Jeśli oni widzą recesję, to nic nas przed nią nie powstrzyma. Co jednak najbardziej zastanawia, to uderzający brak wrażliwości społecznej. Prezesi - poprzez koncerny, którymi kierują, kształtują zachowania ludzi. Od ich decyzji zależy zrównanie zarobków kobiet i mężczyzn czy lokalny poziom bezrobocia. Jednak nie są to tematy, którymi żyją prezesi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook