Wyjątkowa darowizna

Organizacja non-profit Tompkins Conservation (TC) została założona przez Kris Tompkins, byłą prezeskę Patagonii oraz Douglasa Tompkinsa, współtwórcę marek Esprit i North Face. Jej głównym zadaniem jest ochrona dzikiej przyrody, aby zachować dla przyszłych pokoleń obszary o unikalnych zasobach fauny i flory. Firma wspiera odtwarzanie zniszczonych terenów i przywracanie ich do stanu sprzed dewastacji. Pomaga zakładać parki narodowe, ostoje dzikiej zwierzyny czy rezerwaty przyrody. Szerzy idee rolnictwa ekologicznego, wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych oraz aktywizuje obywateli, by świadomie walczyli o zdrowsze otoczenie.

16 marca brytyjskie media ogłosiły, że Tompkins Conservation w porozumieniu z władzami Chile, reprezentowanymi przez panią prezydent – Michelle Bachelet, przekaże największą jednorazową darowiznę ziemi – blisko 4000 km2. Rząd chilijski postanowił dołożyć ze swojej strony niemal drugie tyle – 3600 km2, a następnie utworzyć pięć nowych parków narodowych i poszerzyć obszary trzech już istniejących. Tym samym sieć obszarów chronionych – w sumie 17 parków - rozciągnie się na dystansie ponad 2000 kilometrów, od portu nad Oceanem Spokojnym, Puerto Montt, po osławiony Przylądek Horn, na dalekim południu.

Gdy porozumienie zostanie ostatecznie sfinalizowane, wielkość nowych terenów objętych ochroną będzie porównywalna z połączoną powierzchnią amerykańskich parków narodowych Yosemite i Yellowstone. Dzięki darowiźnie TC, powiększą się nie tylko obszary dzikiej przyrody, ale także przychody z turystyki i zatrudnienie. W pierwszym przypadku przewiduje się, że nowe parki będą generować 270 milionów dolarów rocznie, zaś liczbę nowych etatów szacuje się na blisko 40 000.

Państwo Tompkinsowie porzucili dostatnie życie, sprzedając udziały w utworzonych i zarządzanych firmach. Od dwóch dekad skupiają swoje działania na ratowaniu unikalnej przyrody w Ameryce Południowej. Wyszukują rejony zagrożone, głównie opuszczone farmy i rancza, a następnie odtwarzają dzikie ekosystemy poprzez ponowne wprowadzenie gatunków i odrodzenie utraconej różnorodności biologicznej.

Początkowo zakupy gruntów budziły podejrzenia opinii publicznej i lokalnych polityków. Krążyły plotki, że przejęte treny posłużą kradzieży zasobów wodnych czy za wysypiska odpadów dla międzynarodowych korporacji. W momencie gdy powstał rządowy projekt sieci tam i elektrowni wodnych, TC zdecydowało o przekazanie swoich terenów na pożytek publiczny.

Informacja o decyzji Tompkins Conservation jest dobrym przykładem odpowiedzialnego biznesu. W dzisiejszych czasach brakuje - jak tlenu - pozytywnych wieści ze świata. Cieszę się, że w dobie przerzucania zysków, aby zapłacić jak najmniejsze podatki, czy przenoszenia zakładów pracy, w celu obniżenia kosztów znajdują się filantropii, którzy bronią planetę przed dewastacją. Napawa to optymizmem.

Nie chciałbym jednak, abyśmy wyciągnęli fałszywe wnioski z opisanego powyżej zjawiska. Może się okazać, że nasza zbiorowa miłość do wycinania drzew – ujawniona dzięki zmianom legislacyjnym - nie będzie miała szczęśliwego zakończenia. Wydaje się, że lepiej byłoby powstrzymać w sobie drwala już teraz, niż liczyć na filantropów, która odtworzą naszą unikalną przyrodę w przyszłości.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook