Automatyzacja zabierze miejsca pracy? Tak, ale koledze...

Przyszłość bez pracy czyli braku zajęcia, za które będziemy uzyskiwać wynagrodzenie, powinna spędzać sens z powiek milionów ludzi. No dobrze, zapewne duża część z tego „miliona” nie ma świadomości nadchodzących zmian. Inni są skupieni na „tu i teraz”, nie mając czasu na wymyślanie sobie przyszłości. Poza tym człowiek – tak naprawdę – jest wyjątkowo ułomny w wymyślaniu perspektyw na następne lata. Może ujmę to inaczej. Projektujemy różne wizje, analizujemy możliwe scenariusze, ale nasze projekcje wynikają z dnia dzisiejszego oraz przeszłego doświadczenia.

Niezwykle trudno jest wymyślić jutro diametralnie różne od dziś. Nawet w narracji, którą się posługujemy, opisujemy przyszłe przedmioty, nadając im cechy znajomych nam już urządzeń czy – w przypadku możliwych zdarzeń – odnosimy się do wydarzeń znanych nam z przeszłości

Mimo, że nie wiemy jaka będzie wyglądać jutro, w szerszej perspektywie, możemy - z wielu obecnie biegnących procesów - spodziewać się jego przybliżonego kształtu. Wielu naukowców: Erik Brynjolfsson, Andrew McAfee, Martin Ford, Jerry Kaplan czy Peter Frase, w swoich książkach pisze o niepokojących tendencjach, które dotykają rynek pracy ze strony automatyzacji stanowisk.

Do tego dochodzą jeszcze badania Uniwersytetu Oksfordzkiego czy McKinsey Global Institute, które wyraźnie wskazują na czekającą nas destabilizację. Alarmujące raporty mówią o zniknięciu ponad połowy miejsc pracy w ciągu najbliższych dwóch dekad, i to w najbardziej uprzemysłowionych gospodarkach świata.

Tymczasem większość opinii publicznej pozostaje teflonowa na hiobowe wieści.

Portal internetowy Quartz, postanowił dociec przyczyn obojętności swoich czytelników, robiąc badania ankietowe ponad 1600 użytkowników z 84erch krajów.

Przede wszystkim okazało się, że badani byli dobrze poinformowani. Ponad 90% respondentów była świadoma zagrożenia ze strony sztucznej inteligencji czy robotów, które mogą zabrać większość stanowisk pracy.

Ciekawe są za to wnioski, jakie wyciągają z automatyzacji ankietowani. 91% odpowiadało, że ich stanowisko nie jest zagrożone przez przemiany technologiczne. 94% jest zdania, że będzie pracować pod dyktando algorytmów. Za to 48% ankietowanych widzi się w roli nadzorujących pracę maszyn. Można z tego wywnioskować, że znaczna większość badanych jest zdania, że automatyzacja faktycznie jest zagrożeniem dla miejsc pracy, ale akurat wyjątkowo nie ich, tylko – o proszę – kolegi po lewej lub koleżanki siedzącej pod oknem.

Na postrzeganie przyszłości duży wpływ ma poziom zarobków. Przedstawiciele klasy średniej – o zarobkach poniżej – 75 000 dolarów rocznie, byli częściej przekonani, że mogą stracić pracę z powodu wprowadzenia wydajniejszych algorytmów czy bardziej efektywnych maszyn. Tymczasem osoby z klasy wyższej – wynagrodzenia powyżej 200 000 dolarów – bez lęku patrzą w przyszłość.

Również perspektywa pracy z maszynami rozkłada się podobnie. Osoby gorzej uposażone widzą możliwość pracy pod kierownictwem algorytmów. Bogatsi są przekonani, że to oni będą nadzorować automaty.

Jednak wszyscy ankietowani, 89% badanych – niezależnie od poziomu zarobków, są zgodni, że rozwój i wprowadzanie sztucznej inteligencji i automatyzacji powinno być regulowane przez organy państwowe.

Krytycy mogą zarzucać badaniu, przeprowadzonym przez Quarta, że nie odzwierciedla zdania szerszej opinii publicznej. To akurat prawda, ale czy przeprowadzenie ankiety na szerszej grupie respondentów dałoby rzeczywiście diametralnie różne odpowiedzi? Konstrukcja psychiczna człowieka powoduje, że niedoszacowujemy zdarzeń niekorzystnych o dużym prawdopodobieństwie wystąpienia, za to przeszacowujemy te pozytywne, mimo, że szansa na ich wystąpienie nie jest zbyt wielka. Podobnie lepiej ocenimy własne szanse na tle populacji. Jesteśmy lepszymi kierowcami, rodzicami, kucharzami i kochankami niż średnia, a nawet większość. Tak już mamy.

To dlaczego mieli byśmy inaczej postrzegać nasze szanse na zatrudnienie w starciu z bardziej efektywnymi maszynami?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook