To się nie skończy dobrze
Być może żyjecie jeszcze w czasach, gdy na świecie pewne były dwie rzeczy: śmierć i podatki. Ta złota myśl jest przypisywana Benjaminowi Franklinowi, ojcu-założycielowi Stanów Zjednoczonych. Autor tego uroczego powiedzenia leży w trumnie od ponad dwustu lat. I być może się w niej przewraca. Prawda jest bowiem taka, że amerykańskie korporacje usunęły zobowiązania wobec fiskusa z listy koniecznych danin. Niektórzy twierdzą, że to samo czeka śmierć...
W ubiegłym tygodniu, uważni czytelnicy mogli zostać zaskoczeni informacją, że gigant rozrywki online, Netflix, ogłosił rekordowe wyniki sprzedaży. Zysk za 2018 rok wyniósł aż 845 milionów dolarów. Tymczasem spółka nie zapłaciła w Stanach Zjednoczonych ani centa podatku federalnego, ani stanowego.
Część komentatorów od razu zauważyła, że zdumiewająca sytuacja – w której gigantyczne zyski nie wiążą się z koniecznością płacenia daniny fiskusowi - jest związana z ustawą o cięciach podatkowych, przeforsowaną przez administrację prezydenta Trumpa. W jej myśl zostały obniżone stawki podatku dochodowego, oraz rozszerzono zakres ulg i odliczeń.
Obecnie główna stawka podatku dochodowego dla firm została obniżona z 35% do 21%. Tymczasem przykład Netflixa pokazuje, że niektóre spółki nie płacą nawet niższej taksy.
Kongresmeni, którzy głosowali za nowymi przepisami fiskalnymi, umywają ręce, twierdząc, że kształt ustawy jest produktem lobbingu dużych korporacji, które de facto same napisały nowe prawo i stawki.
Jednak bądźmy szczerzy, Netflix to jest mały pikuś. Startup, któremu można wiele wybaczyć, bo przecież w jego definicji działania jest wpisane zakłócanie obowiązujących zasad, wywracanie do góry nogami prawideł działania gospodarki, chodzenie po bandzie. Czy nie tak zachowują się właśnie Netflix, ale też Uber czy Airbnb? Tego typu młode spółki nawet szczycą się tym, że zbudowały cały swój model biznesowy wokół idei unikania opodatkowania.
Tymczasem w weekend gruchnęła nowa sensacja. Swoje wyniki ogłosił Amazon, największa spółka handlu online, zwana często Behemotem z Seattle, której wycena – po ostatnich wahaniach kursu na giełdzie - wynosi blisko 800 miliardów dolarów.
Rok 2018 również okazał się rekordowy, podobnie jak w przypadku Netflixa. Tyle, że skala działania obu firm jest nieporównywalna. Amazon podwoił swoje zeszłoroczne zyski, z 5,6 miliarda dolarów zrobiło się 11,2 miliarda.
Netflix zapłacił od swoich przychodów okrągłe zero, ale Amazon pozostawia go daleko w tyle. Jego realna stawka podatkowa wynosi -1%! Co ważne, spółka nie płaci korporacyjnej taksy już drugi raz z rzędu.
Analitycy - którzy przyjrzeli się sprawozdaniu Amazona - twierdzą, że korporacji udało się uniknąć fiskusa dzięki uldze podatkowej dla opcji menedżerskich, oraz kilku „nieokreślonym ulgom podatkowym”. Brawo! Nawet specjaliści od podatków zachodzą w głowę, jak to możliwe, że najwyżej wyceniania spółka na giełdzie, najbogatszego człowieka na świecie, nie płaci podatków.
Pewnie jest jednak jedno – bo tą śpiewką usypiają nas amerykańskie korporacje na Starym Kontynencie – wszystkie rozliczenia podatkowe są zrobione zgodnie z prawem. Nie są łamane żadne przepisy skarbowe. Spółka reguluje wszystkie swoje zobowiązania z tego tytułu co do centa. Howgh!
Trzeba przyznać, że sytuacja wokół Amazona tężeje. Pod koniec zeszłego roku spółka ogłosiła budowę dwóch nowych głównych siedzib na wschodnim wybrzeżu. Jednej w Nowym Jorku, drugiej na przedmieściach Waszyngtonu.
Ujawnienie pierwszej lokalizacji spowodowało falę protestów. Korporacja broniła się, mówiąc że zamierza w obu miastach stworzyć tysiące wysokopłatnych miejsc pracy. Jednak szybko wyciekły dane, według których spółka z Seattle miała otrzymać olbrzymie ulgi inwestycyjne – w przypadku Nowego Jorku były to blisko 3 miliardy dolarów.
Sprzeciw lokalnych aktywistów okazał się na tyle silny, że Amazon zrezygnował z budowy nowojorskiej siedziby pod koniec zeszłego tygodnia.
Sprzeciw lokalnych aktywistów okazał się na tyle silny, że Amazon zrezygnował z budowy nowojorskiej siedziby pod koniec zeszłego tygodnia.
Komentarze
Prześlij komentarz