Koniec zabawy w ciuciubabkę
Tegoroczne spotkanie ministrów finansów krajów G20 w
Japonii, może przynieść przełomowe zmiany w systemach podatkowych.
Tak przynajmniej wynika z projektu komunikatu prasowego, do którego dotarł
Reuters.
Sprawa dotyczy wielkich spółek technologicznych takich
jak Google, Apple, Facebook i Amazon – zwanych często po prostu GAFA. Wyżej
wymienione korporacje łączy fakt, że w swoim modelu biznesowym starają się
ulokować rozliczenia działalności operacyjnej w krajach o najniższych stawkach
podatkowych.
Oczywiście służby prasowe koncernów technologicznych
zapewniają niezmiennie, że spółki wywiązują się solidnie, ze wszystkich
wymaganych przez fiskusa zobowiązań na terenie kraju, w którym prowadzą
działalność. Tym niemniej nie jest żadną tajemnicą, że firmy wykorzystują
swoją rozbudowaną strukturę zależności i powiązań, do przenoszenia zysków
poza kraje, w których operują i generują najwyższe przychody.
Z pomysłem uregulowania statusu amerykańskich spółek
technologicznych wyszła Unia Europejska, ale zarzuciła pracę nad
wspólnym projektem z powodu obstrukcji ze strony Irlandii, która nota
bene czerpie największe korzyści z prowadzenia działalności przez spółki GAFA,
gdyż rozliczają się one na jej terenie. Tylko Wielka Brytania i Francja
zdecydowały się na dalsze indywidualne prace nad opodatkowaniem
technologicznych gigantów, wprowadzając osobą 2-3% stawkę od przychodów w
danym kraju.
Oczywiście największym przeciwnikiem jakichkolwiek zmian
jest przedstawiciel Stanów Zjednoczonych, Steven Mnuchin. Twierdzi on,
że międzynarodowe gremium jest uprzedzone do amerykańskich korporacji.
Wprawdzie jest on za dalszymi pracami nad minimalnym podatkiem globalnym, ale
nie podobają mu się praktyki podjęte przez Londyn i Paryż.
Reuters twierdzi, że najprawdopodobniejszym scenariuszem
jest działanie dwutorowe. G20 zarekomenduje rozwiązanie, by duże korporacje
płaciły fiskusowi danego kraju za przychody, które na jego terenie wypracują.
Jeśli pojawią się dowody na to, że spółka transferuje zyski do rajów
podatkowych, wówczas zostanie ona potraktowana stawką globalną, za globalne
przychody.
Nie znamy jeszcze ostatecznych zapisów. Nie wiadomo, kto i na jakich zasadach będzie rozstrzygał, że korporacja korzysta z usług rajów podatkowych, ale rozwiązanie wydaje się obiecujące.
Komentarze
Prześlij komentarz