Indie: Konsumpcyjne cele młodego pokolenia


Indyjski oddział znanej firmy badającej opinię publiczną – Kantar – przeprowadził ankietę wśród młodych mieszkańców kraju na temat ich celów życiowych. Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie Hindusów.

Okazuje się, że młodzi ludzie czerpią aspiracje z wielu źródeł. Cześć oczekiwań jak posiadanie dużego domu, solidnej pracy w administracji czy wykształcenie dzieci hołduje tradycyjnym wartościom i jest z pewnością dyktowane przez kręgi rodzinne i społeczne, z których wywodzi się młodzież.

Tymczasem równie silny wpływ na inspiracje młodych mają media. Jak twierdzą ankietowani cele życiowe wskazują im: książki (19%), filmy i wiadomości o celebrytach (18%) oraz media społecznościowe (13%). Dlatego młodzi chcą podróży po świecie czy dążą do pogodzenia intensywnej pracy z potrzebami własnego życia.

Autorzy badań podkreślają optymizm ankietowanych. Zdecydowana większość młodych ludzi widzi przyszłość w jasnych barwach. Tylko 38% odpowiadających nie jest przekonan, czy uda jej się spełnić cele. Zauważono też prawidłowość, że im większe miasto, tym większa pewność siebie respondentów.

Według wyników ankiety najważniejszymi celami młodych mieszkańców Indii jest zabezpieczcie spokojnej starości. Przeciętnie dwóch na pięciu badanych, a w metropoliach nawet co drugi, twierdzą, że istotne jest zgromadzenie oszczędności, aby wygodnie przeżyć jesień życia.

Niemizernie istotna dla młodego pokolenia Hindusów jest możliwość godzenia kariery zawodowej z życiem prywatnym i realizowaniem własnych pasji (co drugi respondent). Tak samo ważne jest podróżowanie i odkrywanie egzotycznych miejsc. Co czwarty badany chce wyjechać za granicę.
1/3 respondentów za główny cel życia stawia zdrowie i sprawność fizyczną.

Wysoko na liście potrzeb znajduje się szeroko rozumiana przedsiębiorczość. Młodzi chcą pracować, rozwijać karierę zawodową, a także zakładać własne przedsiębiorstwa (magiczne słowo: startup). Oczywiście – jak wspominałem wyżej – ważne, żeby praca nie przesłaniała całego życia, ale pozostawiała sporo miejsca na realizowanie zainteresowań czy spędzanie czasu ze znajomymi i rodziną.

Najciekawszym celem życiowym, wskazywanym w badaniu, jest filantropia. Młodzi Hindusi czują, że powinni mieć wpływ na otaczający ich świata. Jeden na pięciu badanych deklaruje, że chętnie wspierałby realizację celów przez innych, poświęciłby się nauczaniu czy tworzył miejsca pracy.

Badacze z Kantara twierdzą, że cele życiowe młodego indyjskiego pokolenia nie odbiega od oczekiwań i planów młodych ludzi z innych krajów. Zwracają też uwagę na konsumpcyjne nastawianie pokolenia Y do świata, co oznacza, iż do zrealizowania ich ambicji będą potrzebowali pieniędzy. Właśnie z powodu braku środków finansowych 38% respondentów wyraża wątpliwość czy zdoła osiągnąć zamierzenia.

Patrząc na wyniki badania opinii młodych Hindusów na temat celów życiowych, również mam poczucie, że ich dążenia nie odbiegają od ambicji młodzieży z Zachodu. Co ważniejsze, indyjskie społeczeństwo jest liczne – wkrótce będzie największe na Ziemi, młode, aspirujące i bogacące się, ale przede wszystkim głodne świata. Ta witalność może być niezrozumiała dla starzejącej się cywilizacji zachodniej, zamykającej się we własnej bańce.

Może to być źródłem licznych konfliktów pomiędzy naszą cywilizacją, a rosnącymi i bogacącymi się społeczeństwami Azji Południowo-Wschodniej, Afryki czy Ameryki Południowej. Trochę jak doświadczeni, zmęczeni życiem ludzie w podeszłym wieku, z rozdrażnieniem będziemy spoglądać na hałaśliwych młodych, chcących czerpać życie pełnymi garściami. Ponieważ budzi się w nas ekologiczna świadomość wywieranej przez nas presji na klimat, będziemy starali się narzucić nasz punkt widzenia całemu światu.

Dla nas wegetarianizm to sposób na zdrowy tryb życia i okazywanie dbałości o planetę. Dla społeczeństw rozwijających się jedzenie mięsa świadczy o statusie i zamożności. Podobnie będzie z podróżowaniem samolotami, spędzaniem wakacji w kurortach czy innych konsumpcyjnych zapędach, które my już odchorowaliśmy, a młodzi, aspirujący uważają za cel do spełnienia.

Trudno będzie im odmówić tego prawa, nawet powołując się na dobro planety. Zresztą, czy nie byłaby to … hipokryzja.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Google buduje zespół doskonały

Gdy stracisz zaufanie, spodziewaj się ograniczeń

Kolonializm a'la Facebook