Szwajcaria przestaje być bezpieczną przystanią
Jak donosi Max de Haldevang z Quartza, szwajcarski
oddział brytyjskiego banku HSBC, po dekadzie sporu sądowego z amerykańskim Departamentem
Sprawiedliwości, zgodził się – w ramach ugody – wypłacić blisko 200 milionów
dolarów, w związku z zarzutami ukrywania przed fiskusem pieniędzy obywateli
Stanów Zjednoczonych.
Śledztwo – prowadzone przez amerykański Urząd
Skarbowy (IRS) - wykazało, że bank, korzystając ze szwajcarskich
przepisów, dotyczących tajemnicy bankowej, a także posiłkując się anonimowymi
kontami, zakładanymi w rajach podatkowych, zataił w latach 2000 – 2010 –
blisko 1,2 miliarda dolarów aktywów, należących do rezydentów ze Stanów
Zjednoczonych.
Ugoda z oddziałem HSBC, jest kolejną w serii spraw
wytoczonych przez Departament Sprawiedliwości szwajcarskim bankom.
Ukrywanie amerykańskich aktywów przed fiskusem przestało się opłacać zarówno
obywatelom Stanów Zjednoczonych, jak i – uważanym za najbezpieczniejsze -
instytucjom finansowym. W 2016 roku Julius Baier musiał – w ramach
porozumienia – wypłacić 547 milionów dolarów, w 2009 UBS – 780
milionów, a rekord należy do Credit Suisse, które w 2014 przelało na
konto IRS 2,6 miliarda dolarów.
Powyższe działania – podobnie jak słynna FATCA, przez
która musieliśmy we własnych bankach udowadniać, że nie jesteśmy amerykańskimi
rezydentami – mają na celu zmuszenie obywateli Stanów Zjednoczonych do
porzucenia bezpiecznych zagranicznych przystani i rajów podatkowych.
Dla swoich - i nie swoich – obywateli, Amerykanie
przygotowali wiele lokalnych rozwiązań, jak Wyoming, Delaware czy Nevadę, gdzie
można bezpiecznie i anonimowo przetrzymywać majątek, a także dokonywać
skomplikowanych transakcji biznesowych. Jak choćby słynna już sprawa
irańskiego państwowego funduszu, który posiadał – mimo bezwzględnego embarga na
kontakty handlowe – biurowiec na Manhattanie, a następnie dzierżawił przestrzeń
amerykańskim spółkom finansowym, Citi czy Met Life. Wszystko dzięki firmom
zarejestrowanym w szarej strefie stanowych rajów podatkowych.
Amerykanie wymogli na swoich partnerach handlowych
przekazanie informacji na temat aktywów obywateli Stanów Zjednoczonych,
będących poza granicami krajów, bezwzględnie ścigając rezydentów, ich majątki,
a także finansowych pośredników, którzy umożliwili ukrycie środków.
W zamian odmówili jakiejkolwiek informacji zwrotnej, na
temat obywateli obcych państw, przetrzymujących pieniądze w Stanach
Zjednoczonych, czy którymś z terytoriów będących pod amerykańska
jurysdykcją.
Wiadomo, duży może więcej. Kto zabroni światowemu
mocarstwu?
Komentarze
Prześlij komentarz